Jak szyłam patchworkowy rożek?
średni
0
zaloguj się aby zagłosować
Zaplanowałam, że rożek ma mieć wymiary ~80x80cm i chciałam go uszyć z kwadratów. 8×8 kwadratów każdy po 10 cm na boku. Tak, 10cm, ale po zszyciu ich razem, więc musiałam powycinać kwadraty z zapasem na szwy. To znaczy, że każdy kwadrat ma bok długości 12cm.
krok 1
W sumie przygotowałam 64 kwadraty z różnych różowych tkanin bawełnianych. Ułożyłam z nich wzór, który mi odpowiadał i zaczęłam zszywać wpierw rzędami.
krok 2
Gdy już zszyłam wszystkie kwadraty w rzędach, przyszedł czas na rozprasowanie szwów. Można zaprasowywać je na jedną (zwykle ciemniejszą) stronę lub (tak jak to robi Christa Watson z ChristaQuilts) na obie strony. Do mnie ta druga metoda jakoś bardziej przemawia, więc żelazko w ruch i do roboty.
krok 3
Po żelazkowym szaleństwie zabrałam się do zszywania pasów ze sobą. Kwadraty miały w założeniu znajdować się jeden pod drugim bez żadnych przesunięć, więc musiałam pilnować, żeby szwy się stykały. Szpilki zabrały się do roboty. Tym razem zszywanie poszło znacznie szybciej.
krok 4
I na koniec zszywania znów czekała mnie zabawa z żelazkiem i rozprasowywanie szwów.
krok 5
Część wierzchnia rożka już gotowa i wyprasowana. Czas teraz na wypełnienie i spód. Za wypełnienie posłużyła mi letnia kołdra z IKEI, a konkretnie jej kawałek. Oczywiście cała kołdra to za dużo na rożek o wymiarach ~80x80cm, więc trzeba wyło ją przyciąć. Najprostszym i najszybszym sposobem okazało się przyłożenie zeszytych kwadratów, przyszpilkowanie ich, żeby nie zaczęły tańczyć i wycięcie takiego kawałka jaki był mi potrzebny. Wycinając zostawiłam nieco zapasu, który po przepikowaniu będę mogła odciąć.Od spodu dałam tkaninę bawełnianą w uroczym kapitanem kotem, oczywiście też w różu.
krok 6
Całość przytrzymywały szpilki, żeby każda z części nie zaczęła żyć własnym życiem zanim jeszcze znajdą się pod igłą maszyny. Prawdą jest, że świetnym wynalazkiem są klipsy do patchworku, ale z braku laku... Zdecydowałam się na pikowanie po prostej. Jak już wspominałam, urzekły mnie prace Beech Tree Lane handmade, a prostota tego pikowania i efekt jaki dało bardzo mi się spodobały. Do pikowania wybrałam różową nitkę, która współgra z kolorystyką patchworku. Przeszywając wszystkie warstwy pilnowałam, żeby żadna się nie zawinęła, a szwy szły w równej odległości. Często musiałam wygładzać górę lub spód.
krok 7
Wpierw przeszywałam piony, a następnie zabrałam się za przeszywanie poziomów, aż uzyskałam elegancką, zamierzoną kratkę. Po tym jak pokonałam pikowanie obcięłam nadmiar wypełnienia i spodu wyrównując brzegi. Teraz już pozostał mi tylko ostatni etap. Przygotowanie i przyszycie lamówki.
krok 8
Oczywiście można kupić gotową lamówkę i ja przyszyć, ale nie zawsze trafi się na pasującą lub z wymarzonym wzorem. Czasem lepszym rozwiązaniem jest zrobienie lamówki samemu. Przy obszywaniu kołdry, rożka czy innego prostokąta mamy do czynienia z prostymi odcinkami, co pozwala nam na zastosowanie lamówki ciętej po prostej, a nie ze skosa. Wybrałam ładny materiał w czerwone romby w białych kółkach, a może w białe kwiatki na czerwonym tle... mniejsza z tym. Ładny i pasował mi do całokształtu, więc odcięłam z niego po szerokości 6-cio-centymetrowe pasy. Każdy z tych pasków miał długość ~160cm. Na obszycie lamówką całego rożka potrzebowałam znacznie dłuższej lamówki, bo każdy z boków miał po ok 82cm. W sumie daje to zapotrzebowanie na lamówkę długości 4x82cm + zapas na rogi, czyli ponad 3,3m. Zeszycie ze sobą trzech pasków o długości 160cm każdy załatwiało sprawę. A dlaczego wyszło, że bok ma 82cm, a nie tak jak zakładałam 80cm? Proste. Każdy z kwadracików miał po 12cm. Czyli zapas na szew to 1cm z każdej strony. Ale te graniczne kwadraty nie są zszyte z każdej strony. Z zewnętrznej został ten jeden centymetr zapasu, a ja nie pomyślałam, żeby go obciąć. Stąd wymiar zwiększył się po centymetrze na każdym boku, czyli po dwa centymetry na rozpiętości. Mam nadzieję, że to moje zawiłe, matematyczne tłumaczenie jest choć odrobinę przejrzyste. Wracając do zszywania lamówki, nie należy jej zszywać pionowo, tylko po skosie. Czyli przykładamy końce pasków do siebie pod kątem prostym/prostopadle i zszywamy po przekątnej powstałego kwadraciku. (Jak dobrze, że są zdjęcia, bo gdyby ktoś miał się wzorować jedynie na moim bełkocie, to nie wiem co by z tego wyszło ;))
krok 9
No ale dlaczego po skosie należy zszyć te paski, a nie ładnym krótkim ściegiem po prostej. Po co te wszystkie ceregiele? Proste, bo gdy zaczniemy ten pasek zawijać, tak, aby stał się zaprasowaną lamówką, to zeszycie pasków po prostej nawarstwi szew w jednym miejscu i zrobi się brzydka, gruba buła, która nie tylko nie wygląda, ale jest trudna do przeszycia. O tym jak przygotować i jak obszyć lamówką czytałam i oglądałam między innymi u Gosi – Quilts My Way, abcpatchworku czy Beech Tree Lane handmade. Kiedy już miałam gotowy pasek długości ~480cm przyszedł czas na zaprasowanie go do pełnoprawnej lamówki. Na pół po długości, a potem jeszcze ćwiartki do środka. Zanim jeszcze zabrałam się do przypinania lamówki do rożka, przygotowałam metki w wstążeczki, bo moim planem jest używanie tego rożka również jako maty dla dzidziusia. Rozłożę matę, położę dzidzię na brzuszku, a ta zacznie się irytować tymi wstążeczkami i metkami i próbować się do nich dostać. Niecny plan. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Po realizacji metkowego planu, wzięłam się do przygotowywania lamówki do przyszycia. Wpierw od przodu. Lamówkę przyszywałam w 1/4 jej szerokości, czyli wzdłuż pierwszego zagięcia.
krok 10
Zbliżając się do rogu postępowałam zgodnie z instrukcjami ze wspomnianych wcześniej stron (Gosi – Quilts My Way, abcpatchworku czy Beech Tree Lane handmade). Dochodząc do miejsca gdzie zaczynałam przyszywać lamówkę nadszedł czas na jej połączenie. Zrobiłam to tą samą metodą co łączenie pasków. Po przyszyciu lamówki z przodu, przygotowałam ją do przyszycia z drugiej strony. I tak po kilku godzinach pracy kołderka/rożek/becik jest gotowy. Musi jeszcze poczekać na swojego użytkownika do końca roku, ale już teraz cieszy oczy.
wróć