Retro kratka wciąż na topie!

Dla niektórych pozostanie obrusowym wzorem, dla innych zasłonowym nadrukiem rodem z PRL-u. Znany również z cerat i ścierek kraciasty wzór to tzw. kratka vichy. Jeden z najbardziej klasycznych deseni, jakie zna moda.

Ten wzór ukochała sobie na przełomie lat 50. i 60. Brigitte Bardot, która dokonała modowej rewolucji i na swoim ślubie pojawiła się w zwyczajnej różowej kraciastej sukience. Kilka lat wcześniej, bo w 1939 r. Judy Garland jako Dorotka pojawiła się w filmie Czarnoksiężnik z Oz, w błękitnej sukience w podobną kratę. Stąd deseń znany pod nazwą kratki vichy lub gingham to jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów mody retro.

Mimo iż biało-czarna krata vichy aspiruje do miana klasycznej i zgromadziła wokół siebie wianuszek fanek, a nawet fanów, to w tym sezonie polecamy postawić na pastelowe kolory. Może z wyjątkiem czerwonego, który do dzisiaj wielu osobom przywołuje na myśl ceratę z baru mlecznego.

Wiosna to czas, kiedy przyroda budzi się do życia, stąd pierwszą rzeczą, którą można wprowadzić do swojej garderoby, jest kolor. W wyjściu z zimowego impasu pomoże również ciekawy wzór. Dlatego połączenie pastelowych barw z klasycznym deseniem to strzał w dziesiątkę. Atutem kratki vichy jest jej uniwersalność. Może występować w postaci wzoru na koszuli, spódnicy, czy szaliku. Idealnie sprawdzi się w zestawieniu z dżinsem i jednokolorowymi dodatkami. Będzie także dobrze wyglądać niezależnie od materiału, na którym jest zadrukowana. Ciekawym i oryginalnym akcentem będzie kraciasta torebka, która doda charakteru całej stylizacji.

Wystarczy jeden element, żeby przyciągnąć uwagę i wyróżnić się z tłumu. Kolorowa kratka, oprócz tego, że nigdy nie wyjdzie z mody, poprawi nastrój i naładuje pozytywną energią, szczególnie w takim czasie, jakim jest przedwiośnie. Kolorowe akcenty stylizacji z pewnością przełamią szarą pluchę. Z kolei wiosną pozwolą idealnie wpasować się w otaczający krajobraz.

Zaloguj się aby skomentować

Dodaj komentarz

wróć